Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
24 posty 165 komentarzy

Hania_Elektorat

Hanna Kowalczyk - Jestem jeszcze na Neonie ze względu na posty pana B. Jeznacha, którego bardzo cenię.

Zmiany - gimnazjum

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zapraszam do dyskusji na temat potrzebnych zmian w oświacie.

Utworzenie gimnazjum było błędem, choć władze oświatowe bronią reformy powołując się na badania PISA.  Z mojej praktyki i rozmów z innymi nauczycielami wynika, że młodzież w tej chwili ma mniejszą wiedzę i umiejętności od uczniów sprzed reformy, nie wspominając o powstaniu ogromnych problemów wychowawczych.

Jednak na razie nie wprowadzałabym następnej zmiany, bo było ich za dużo: ciągłe zmiany podręczników, kolejne pieniądze na reorganizację - lepiej ratujmy co się da w powstałej sytuacji.

Żeby  poziom przygotowania uczniów zdających na studia nadal nie spadał (i żeby zwolnić kolejnych nauczycieli) wprowadzono ostatnią reformę: ogólną wiedzę z przedmiotów poznają gimnazjaliści i uczniowie klas pierwszych liceów. Od drugiej klasy wybierają specjalizację i moim zdaniem stwarza to niebezpieczeństwo, szczególnie w małych miejscowościach nie zapewnienia wszystkim uczniom wyboru określonego profilu. Ponieważ, jeżeli nie uzbiera się klasa (ponad 20 osób) chcących np mieć rozszerzoną fizykę to nie powstanie i tacy uczniowie będą się przenosić i  szukać liceów w innych miejscowościach (koszt dojazdu, wynajęcia mieszkania itp).

Proponuję materiał z pierwszej klasy liceum dołączyć do gimnazjum, a w liceach od początku utworzyć klasy sprofilowane, tak jak to jest teraz. Absolwenci gimnazjów mają już wyobrażenie, w którą stronę chcą się zwrócić, tym bardziej, że coraz większy nacisk jest położony na badanie predyspozycji i doradztwo zawodowe.

Wiązało by się to ze zwiększeniem liczby godzin w gimnazjach. Żeby uczniowie nie siedzieli w szkole do 16 - 17 proponuję zreorganizować lekcje wychowania fizycznego. Odbywałyby się one po lekcjach, przy czym osoby trenujące jakąś dyscyplinę mogłyby mieć na tej podstawie zaliczony w-f, a trenerzy otrzymaliby przypadające na ucznia z tej racji dofinansowanie.

Coraz bardziej doskwierającym problemem w gimnazjach jest brak dyscypliny na lekcji. Czasami prowadzi to do patologii: jedna osoba o silnej osobowości potrafi całkowicie zdezorganizować lekcję (chodzenie po klasie, zagadywanie innych , przeklinanie, zabieranie zeszytu, plecaka, puszczanie muzyki z komórki, mogłabym wymieniać jeszcze długo). Najczęściej rodzice takiego ucznia czują się całkowicie bezradni, a jedynki z przedmiotów i naganne zachowanie (instumenty szkolne) są lekceważone przez ucznia. Gdyby to dotyczyło tylko niego, to trudno - jego wybór, ale cierpią na tym pozostali uczniowie, ktorym zabrana jest możliwość normalnej nauki.

Proponuję wprowadzić możliwość skreślenia przez Dyrektora szkoły  z listy uczniów osoby nagminnie łamiącej regulamin szkolny. Żeby była dla takiego ucznia furtka spełniania obowiązku szkolnego należałoby obniżyć wiek, w którym przyjmowano by uczniow do OHP do 13 lat.

Czego nadal mi brakuje (wprowadzenie obowiązkowych projektów, jakkolwiek dodające  pracy nauczycielom, uważam, że było dobrym pomysłem MEN)?

Budowania wspólnoty, pracy nad porozumiewaniem się ze sobą młodzieży. Moją propozycją jest opracowanie przez specjalistów pakietu godzin wychowawczych (dokładnych scenariuszy), które obowiązkowo miały by być przeprowadzone na tych lekcjach.

Jakie jest wasze zdanie?

Hania

 

KOMENTARZE

  • Zlikwidować gimnazja,
    zmniejszyć ilość zajęć typu papieroplastyka, na korzyść matematyki i fizyki z techniką, POZBYĆ SIĘ PRZYMUSU WSZELAKICH DZIAŁAŃ niby to integracyjnych (bo są sztuczne, poza tym nie będzie nam szkoła narzucała swego towarzystwa, mamy własne i proszę do do cholery uszanować), przywrócić zawodówki, zmniejszyć ilosc wf (bo i tak nic się tam nie dzieje poza "rąbaniem" w kosza a w tej ilości to niszczy stawy - chyba, żeby jakiś idealista, w co nie wierzę, wporwadził ćwiczenia ogólnorozwojowe, ale przecież to nie w Poslce, bo tu się stawia na gry zespołowe, zamiast na rozwój młodych organizmów), z sal gimanstycznych wypier*ć piłki lekarskie (dot. zajęć z dziećmi i młodzieżą do lat 14 - do Polski jeszcze nie dotarła wiedza, że do tego wieku należy ćwiczyc bez obciążenia), przwyrócić matmę na maturze, jako obowiązkową (na różnych powiomach oczywiście - chyba, że już jest przywrócona), przywrócić normalne egzaminy pisemne na maturze "z polaka", przywrócić egzaminy na studia. O czymś zapomniałam?
  • @generosus - Miło powitać kolegę-weterana.
    Ja już też, dla dobra dziecka, migam się ile mogę w tym bardaku, który (niesłusznie) nosi nazwę szkoły. - Z wf- zwolnienie (zje*ane stawy przez ten robiony przez debili wf!!!), zamiast tego - ogólnorozwojówka, rehabilitacja i zwykły ruch na świeżym powietrzu. Z konkursami - migamy się ile możemy. Nauka - w domu i na "tajnych kompletach". W szkole - tylko traci się czas (POTWORNE marnotrawstwo). Też uważam, że zamiast przymusu szkolnego powinien być przymus osiągnięcia minimum kompetencji (inna sprawa jak je ustalić, no ale coś koło czytania, pisania i liczenia to raczej pewniak) i nie państwa/szkoły/belfrów sprawa jak,kiedy i gdzie się te kompetencje, umiejętności i wiedzę osąga.
  • @generosus - PS. I faktycznie -
    metodą tajnych kompletów program 1 klasy gimnazjum można zrobić w trzy miesiące z palcem w uchu. Przez resztę czasu albo powinna iść dalsza nauka, albo wakacje i niech się państwo i jego pachołki odpalantują od mojego dziecka, amen.
  • @Hanna Kowalczyk
    Już nie uczestniczę czynnie w problemach oświaty, jednak mam pewne doświadczenia w tym zakresie.
    Próbowałam nawet zainicjować dyskusję na tematy wychowawcze w gimnazjum (a może szerzej?). Wydaje mi się, że na NE niechętnie piszą nauczyciele, a jeśli poruszany jest „problem szkolny”, dyskusje pojawiają się ze strony rodziców. Może się mylę, może czegoś nie zauważyłam. Moja próba poniosła fiasko :).
    Stawia Pani słuszny wniosek, że należy (póki co…) wprowadzić pewne zmiany w dotychczasowym modelu, a te najlepiej mogą sformułować doświadczeni nauczyciele.
    W sprawach programowych nie wypowiem się, gdyż to nie była moja „działka”, jednak uważam, że zmniejszenie liczby uczniów w klasie, byłoby też z korzyścią dla realizacji programów i dla opanowania trudnych zachowań uczniów. O tym decydują chyba samorządy, które liczą pieniądze na etaty, a wiadomo, co samorządom lepiej się „opłaca”.
    Pani pomysł na w-f jest genialny. Czy realny?
    Ja osobiście majstrowałam przy idei programu wychowawczego, o którym Pani wspomniała. Zdał egzamin, chociaż to trochę trwało, a i obciążanie teraz nauczycieli „programami naprawczymi” dla każdego ucznia, nawet w ostatniej klasie … nie ułatwia nauczycielom tej wychowawczej roli. Więcej papierów, a za mało czasu na kontakt z klasą, uczniem.

    U siebie rozpoczęłam opisywanie tego programu (wstępnie), jednak nie kontynuuję, z powodu braku zainteresowania.
    Myślę, że Pani czytając to, będzie wiedziała, w czym rzecz i możemy ewentualnie rozmawiać o tym dalej.
    To gotowy projekt, który mogę wysłać na PW (link), jednak strasznie długo musiałabym gadać o realizacji :)))

    http://inamina.nowyekran.pl/post/9074,nasze-dzieci-wychowuje-pani-w-sklepie-i-kierowca-w-autobusie
    tu jest ta moja próba

    pozdrawiam :)
  • Dalsze propozycje:
    zmenić program chemii i fizyki. Obecnnie naucza się wedle historycznego rozwoju tych nauk (mniej więcej) a nie wg tego, jak nauczyć ich najłatwiej (hehe). Jako rodzic ciężką pracą, masą straconego czasu, sił i środków "naprostowuję" niedomogi tego programu ułożonego od d* strony. Biedne są dziedzi tych rodziców, którzy albo nie potrafią tego zrobić, albo ich nie stać na bystrego korepetytora. I wiem co mówię...

    A wf to (też) zgaga. Osobiście ja też polecam elementy sztuk walki (zamiast obecnej rąbanki stawów i zemsty ortopedów) i nie ja jedna. Na żądanie spróbuję odnaleźć linki/materiały.
  • @Hania
    A ja mam takie propozycje na reformę oświaty: http://gps65.nowyekran.pl/post/13893,obowiazek-szkolny
  • @bez kropki
    Matematykę przywrócono, jest już na maturze. Z w-f się zgadzam, natomiast inaczej patrzę na zajęcia integracyjne. Przebywanie wśród swojej grupy jest łatwe i przyjemne, ale co z tymi, którym to łatwo nie przychodzi? Co z poszerzeniem świadomości, że inni mogą inaczej myśleć i związana z tym tolerancja. Po szkole - tylko swoi. W szkole - melanż ludzi i nauka wrażliwości. Naprawdę byłam wielokrotnie świadkiem, jak odsunięci na boczny tor życia klasy uczniowie nabierali pewności siebie i znajdywali kolegów, po wspomnianych tu działaniach integracyjnych.
    Hania
  • @generosus
    Naprawdę cieszę się z tego maila, bo wreszcie mamy okazję podyskutować.
    Odnośnie niekompetentnych nauczycieli - o tym decyduje dyrektor szkoły. Znam takiego, który zwolnił trzech fizyków, zanim znalazł tego właściwego. Poza tym rodzice powinni mieć możliwość opiniowania pracy nauczycieli. Nie można tego wiązać z finansami, bo naprawdę są bardzo różni rodzice, często ślepo zapatrzeni w swoje dziecko i obmawianiem nauczycieli rekompensujących brak więzi z dzieckiem zbudowanej w domu, ale nawet sama opinia (nie wystawiana przez Radę Rodziców, bo to mogłoby doprowadzić do szczególnego traktowania ich dzieci, ale zebrane przez trójki klasowe z wszystkich klas) odniosłaby spory skutek.
    Z majem przesada, ale po wystawieniu ocen faktycznie jest ciężko. Wszystko przez przepisy i fakt, że uczniowie doskonale się w nich orientują, czyli wiedzą, że ocen po zatwierdzeniu na Radzie się nie zmienia i to wykorzystują. Mogę tylko zapewnić jako nauczycielka z ponad 20 letnim stażem, że do ostatniej lekcji zawsze przychodzi grupa uczniów i nawet dla kilku osób prowadzi się lekcje, tylko uczniowie, którzy chcą się od nich wymigać opowiadają, że nic się nie dzieje... Nauczyciel, który wstawia fikcyjną obecność, bierze na siebie odpowiedzialność prawną. Jeżeli niektórzy nierzetelnie wypełniają ten obowiązek to dlatego, że winny jest zawsze nauczyciel: nie umie odpowiednio "oddziaływać " na młodzież, żeby przychodziła do końca.
    Konkursy to znowu efekt wymagań stawianych nauczycielom: ten jest dobrym nauczycielem(także szkoła), który ma osiągnięcia w konkursach. Nie ma sposobu przygotować do olimpiady ucznia na lekcjach: przez poroniony pomysł ograniczający do 4 godzin w całym cyklu gimnazjum np fizyki, ja mam 1 godz. fizyki w pierwszej i trzeciej klasie. W praktyce oznacza to, że gdy wypadają rekolekcje, święta, egzaminy z jedną z klas widziałam się po ..5 tygodniach. Na 45 minut w trakcie których trzeba sprawdzić i omówić pracę domową, przepytać, bo trzeba z czegoś wystawić oceny, przeprowadzić doświadczenie (najlepiej uczniowie), przeanalizować je, wyciągnąć wnioski, zapisać notatkę, rozwiązać typowe zadania itd.
    Oczywiście zakładając, że jest dyscyplina i cisza na lekcji, a nie np panna, która wchodzi na lekcję spóźniona z Colą, siada tyłem do nauczyciela na ławce i swobodnie, głośno rozmawia sobie z koleżankami, maluje się, bo jej nie zależy, może powtarzać klasę, a ocenę naganną z zachowania "to sobie może pani w d... wsadzić".
    Hania
  • @bez kropki
    Chowanie się do skorupy, tworzenie enklaw nie jest dobrym systemowym rozwiązaniem. Potrzebna jest różnorodna grupa rówieśnicza.
    Odnośnie wiedzy zdobywanej samodzielnie,powinna być taka możliwość, ale nigdy nie przedłożyłabym suchej wiedzy nad kontakt z rówieśnikami i różnymi nauczycielami - to po prostu także szkoła życia.
    Hania
  • @bez kropki
    Gruba przesada :(
    Hania
  • @GPS.65
    Możliwość zniesienia obowiązku szkolnego przez kuratora lub sąd - świetny pomysł. Reszta bardzo dyskusyjna.
    Jednak uważam, że można wiele dobrego zrobić w istniejących ramach, jeżeli tylko zmniejszy się biurokrację, da większą swobodę nauczycielom i przede wszystkim czas! Na pewno należy unowocześnić program studiów nauczycielskich i od zaraz wprowadziłabym bon dla nauczycieli. Dokształcanie jest obowiązkowe i wysłuchujemy na radach szkoleniowych najróżniejszych, często nieprzydatnych rzeczy. Gdybym miała taki bon, to wydałabym go np na poznanie psychologii zorientowanej na proces, albo kreatywne myślenie, ale nikt z władz nie chce słuchać szarych nauczycieli.
    Hania
  • @andrzej61
    Andrzeju, szukam rozwiązań, nie uważam się za nieomylną osobę.
    To co napisałam oparte jest na moich obserwacjach, nie na literaturze.

    Ruch społeczny, jaki mam nadzieję powstanie będzie oparty na ludziach, nie na organizacji. Organizacje mają tendencję do wynaturzania i zapominania z biegiem czasu o tym, dlaczego powstały. Podoba mi się pomysł Wojtka Jóźwiaka, który w jednym z artykułów zaproponował rządzenie państwem bez partii, wybieranie posłów na zasadzie zaufania do określonego człowieka ( z możliwością zabrania głosu, gdy ten to zaufanie zawiedzie).
    Nowy Ekran daje taką możliwość dzięki internetowi - medium, które jeszcze nie jest do końca opanowane przez grupy kochające władzę i pieniądze.
  • @Hanna Kowalczyk
    Nie, nie przesada. Ani z chemią mit fizyka, ani z wf-em. Osobiście "prostuję", to co system zepsuł, tak więc swoje stanowisko opieram na faktach.
    Co do tego, że potrzebna jest różnorodna grupa rówieśnicza - prawda (gdzie pisałam "antygurpowo"?). Ale w szkole, to dziecko ma się uczyć a nie tracić czas na "integrowanie się". Samej zaś tolerancji można nauczyć w znacznie mniej czasochłonny sposób.
  • @Hanna Kowalczyk
    PS. Kolejny błąd - nauka "w domu" (czyt. na własną rekę) wcale nie odbywa się w domu:). (Kto to robił, to wie - hihi.) Odbywa się wśród ludzi. RÓŻNYCH ludzi. Dziecko doskonale się wtedy "socjalizuje", uczy współpracować z innymi (nie tylko z rówieśnikami) itp itd.:)
    Uprzejmie proszę nie równać nauki "domowej" z "chowaniem się do skorupy", czy "tworzeniem enklaw".
    Zwolennicy nauki na "tajnych kompletach" po prostu nie lubią marnowania szans i czasu wychowanków - a to właśnie gwarantuje nam obecny system. Wybieramy rozwiązania tańsze, prostsze i EFEKTYWNE. Także w zakresie kształtowania postaw społecznych wychowanka (bo np. w toku nauki "domowej" jedne dzieci pomagają drugim, uczą się skutecznie komunikować i rozwiązywać konkretne problemy).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY

więcej