Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
24 posty 165 komentarzy

Hania_Elektorat

Hanna Kowalczyk - Jestem jeszcze na Neonie ze względu na posty pana B. Jeznacha, którego bardzo cenię.

Sejm bez partii - propozycja rozwiązania

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Za zgodą autora, Wojciecha Jóźwiaka umieściłam tu jego artykuł (zamieszczony na taraka.pl), pokazujący jak można zorganizować Sejm bez partii i okresowych wyborów. Podpisuję się pod tym pomysłem obiema rękami.

Wojciech Jóźwiak

Poseł osobisty czyli sejm bez partii, okresowych wyborów i okręgów wyborczych

Przedstawiam sposób, jak zachować demokrację pozbywając się jednocześnie partii - które są jej-demokracji najsłabszym punktem.

Tak jak każdy ma (lub mieć chciałby, lub powinien) swojego dentystę, swojego adwokata, doradcę podatkowego, weterynarza, hydraulika, lekarza (o tego dziś akurat trudno) - tak też powinien mieć swojego posła. (Byłaby to sytuacja przeciwna do obecnej, kiedy nie znamy posła ze swojego okręgu, bo po co.) Każdy powinien mieć swojego posła, który będzie go reprezentować w sejmie. Jak również powinien móc w każdej chwili zmienić tego posła na innego lub wycofać swoje poparcie dla niego. W każdej chwili i konkretnie, a nie raz na cztery lata i w bladej abstrakcji, jak teraz.

Wyobraźmy sobie, że każdy obywatel - uprawniony do głosowania itd. - ma jeden głos. Ów głos mógłby mieć postać imiennego druku ścisłego zarachowania, z odpowiednimi numerami-identyfikatorami i zabezpieczeniem przed fałszerstwem, jak banknoty lub akcje. Ten głos powierza osobie, która odtąd będzie reprezentować go w sejmie. Osoba zbierająca głosy nie musi nigdzie się rejestrować, w żadnym urzędzie. W jaki sposób zbierze głosy i kiedy - to sprawa jej i tych, którzy jej oddają/powierzają swoje głosy. Zapewne założy swoją stronę w Internecie, grupę na Facebooku, zwoła wiec w swoim miasteczku lub t.p. Poseł lub pre-poseł może zbierać głosy w każdym czasie - przestaje istnieć instytucja jednodniowych okresowych wyborów.

Żeby pre-poseł, czyli osoba zbierająca głosy, został posłem, muszą być spełnione dwa warunki: musi przekroczyć ustawowy próg powierzonych mu głosów (np. 10 tysięcy) i, po drugie, w sejmie musi być wakat czyli wolne miejsce. Bo zakładam, że sejm zachowuje obecną liczbę 460 posłów.

Jest określona ustawowo maksymalna liczba głosów, jakie może dzierżyć (mieć powierzone sobie) jeden poseł. Przypuśćmy, że jest to 100 tysięcy. Poseł, któremu powierzono stutysięczny głos, przerywa nabór - staje się posłem nasyconym.

Poseł, którego liczba głosów - czyli zwolenników - stopnieje do połowy progu (czyli do przykładowych 5 tysięcy) traci mandat - przestaje być posłem. Wtedy zwraca głosy ich właścicielom, którzy mogą (ale nie muszą) powierzyć swój głos komuś innemu - aktualnemu posłowi lub komuś, kto dopiero startuje do (tych permanentnych) wyborów czyli jest pre-posłem.

Poseł byłby, jak i teraz, opłacany z podatków: dostawałby wynagrodzenie-dietę plus fundusz na prowadzenie kancelarii. Zabronione byłoby - jako korupcja - zarówno branie od kogokolwiek pieniędzy itd. za bycia posłem, jak i skup głosów.

Za to taki jawny, znany i osobiście wybrany poseł stawałby się naturalnym punktem skupienia wszelkich inicjatyw społecznych. Można wyobrazić sobie np. gazetę, serwis internetowy, radiostację, system publicznych dyskusji lub kwest na dobre cele, organizowany i prowadzony, ochotniczo i społecznie, przez wyborców pewnego posła, którzy w tym modelu czuliby się ideowo związani ze sobą.

Przy wyborze posła - "komu powierzę swój głos?" - nie ma ograniczeń terytorialnych czyli obecnych okręgów wyborczych. Ale należy się spodziewać, że naturalnie wybierani byliby ludzie nie tylko pokrewni poglądami i duchem, ale również bliscy terytorialnie. Ja np. powierzyłbym swój głos posłowi (lub pre-posłowi), który jest libertarianinem, medytuje (a nie się modli) i mieszka między Pruszkowem a Żyrardowem.

Tak wybrany, a właściwie nieustannie wybierany sejm składałby się z "twardego rdzenia", czyli grupy popularnych posłów nasyconych, następnie z "miąższu" czyli posłów wprawdzie wciąż pożądających nowych głosów, ale pewnych swojego statusu, oraz z niestabilnej otoczki, czyli posłów którzy tracą swoich wyborców i zbliżają się do usuwającego progu 5 tys. głosów, plus do tego pre-posłowie, którzy przestępując z nogi na nogę czekają na wakat. W razie zaistnienia wakatu, do sejmu wchodzi ten z pre-posłów, który ma najwyższa liczbę popierających go głosów.

Każdy poseł ma w sejmie jeden głos-mandat. (Posłowie mający więcej zwolenników nie są silniejsi od tych "uboższych". Oddawanie swojego głosu posłowi, który i tak ma wielu zwolenników, jest marnowaniem głosu.)

Tych posłów, którzy robiliby coś, co nie spodoba się ich wyborcom, opisany mechanizm wyrotowywałby z sejmu.

Tak wybierany sejm miałby za zadanie tylko stanowienie i konserwację prawa, i okresową ocenę rządu. Nie mógłby prowadzić bieżącej polityki (co obecny niestety czyni) - to byłoby wyłącznym zadaniem rządu. Z kolei rząd nie mógłby narzucać sejmowi ustaw (co też niestety czyni obecny) - nie miałby prawa inicjatywy ustawodawczej. Skąd brałby się rząd, pozostawiam na razie do namysłu: czy kreowałby go sejm, czy osobno wybierany prezydent. Ale raczej w opisanym modelu instytucja prezydenta z powszechnych wyborów przestaje być potrzebna.

Partie nie byłyby do niczego potrzebne i albo rozwiązałyby się same, albo musiały znaleźć sobie inną rację bytu. Posłowie mogliby "namawiać się" do poszczególnych głosowań nad ustawami; ale gdyby nawet zawiązała się wśród nich jakaś nieformalna partia, to mogłaby istnieć tylko dopóty, dopóki ich wyborcy to tolerowaliby.

Poseł, który nim był już co najmniej 10 lat (może 15?), mógłby, gdyby taka była jego wola, zostać senatorem - przejść do senatu; także pod warunkiem, że w senacie byłby wakat. Wtedy trwale przestawałby być posłem, a senatorem byłby dożywotnio.

Wakaty w sejmie i senacie mogłyby pozostawać, gdyby nie było uprawnionych ani chętnych do ich zapełnienia.

Wszystkie kwestie techniczne związane z działaniem tego systemu byłyby łatwe do rozwiązania przy pomocy Internetu.

 

KOMENTARZE

  • ha
    Widzę Haniu, że uprawiasz skuteczną rywalizację na www.prawybory.net :-)
  • To coś w rodzaju jednomandatowych okregów czyli bezwzgledna promocja Palikotów
    orazwładzy mediów masowej propagandy raczej lokalnych, ktore też sa momopolizowane. W internecie opinie indywidualnych "wyborców" też giną w szumie propagandy wieksazych wydawców.
    Propozycja o tyle dobra, że partie jak autorytety ulegaja pasożytniczej selekcji i kreacjizostawiając 2-3 większe wypełniajace scenę polityczną pozornymi konkurencjami jak Radka z Brinkiem lub Bronka lewego hrabiego z bliźniakiem wawelskiego władcy POPiSowo gebelsowskich kregów podejrazń i ziobrohakow na swych koalicjantów.
  • OOOOOOOOOOO
    jak słodko się zrobiło.

    Pani serwująca nam fałszywą wolność kobiet wciska nam kity o prawu do aborcji.
    a teraz ten słodki, "szlachetny" tekst.

    Pozwolę sobie zacytować Miłą Panią w Okularach:
    "Delegalizacja ruchów separatystycznych – nie ten kierunek działań, jestem za dążeniem do takiej organizacji państwa, aby ludzie z własnej woli CHCIELI w nim żyć."

    Zatem jest Pani jak Donek. Polskość to nienormalność. Oderwijmy Kaszuby, Śląsk i co się da i dajmy Niemcom, bo oni tacy rozwinięci i będą wiedzieli co zrobić z naszą gospodarką.

    "Ochrona życia ludzkiego od poczęcia – znowu nie ten kierunek, nie odbieranie wolności decyzji kobietom, a jak najszersze propagowanie bezpiecznych metod zapobiegających niechcianym ciążom i stwarzanie warunków do opieki nad samotnymi młodymi matkami."

    Z tego tekstu wnioskuję, że żałuje Pani, że nie jest ofiarą aborcji. Musi Pani teraz prowadzić swoją działalność destrukcyjną aby inne dzieci nie miały Pani problemu.

    "Promowanie tradycyjnego modelu rodziny – takie promowanie jest bliskie uznawaniu związków jednej płci za wynaturzenie. Nacisk powinien być położony nie na płeć, tylko na wzajemną miłość, troskę, szacunek, zrozumienie u dwojga ludzi przeżywających razem (lub obok siebie) życie."

    Rozwalmy rodzinę. Rozbitymi moralnie tępakami łatwiej się rządzi.

    "Federacja Europejska z własnym rządem – jestem za porozumieniem między ludźmi, budowaniem wspólnoty, ale na zasadach tolerancji i równości, dlatego znak zapytania, kierunek dobry, ale wymaga jeszcze czasu, zmian i przemyśleń"

    NO COMMENT

    "Dochody państwa ze sprzedaży dóbr natury (np. gaz łupkowy) dochodem budżetu w celu zmniejszenia podatków - znowu znak zapytania, bo nie tak sformułowane zdanie. Przecież wszystko zależy od warunków kontraktu, można go tak opracować, aby był korzystny dla obu stron."

    Jasne! Dzielmy się z Ruskimi i Niemcami. Jak będą dla nas dobrzy to i nam coś skapnie.

    UPRZEDZAM ŻE JAK PANI MNIE ZBANUJE I USUNIE KOMENTARZ, TO NIC PANI TO NIE POMOŻE.
  • „bez partii”
    Kiedy komuniści są za słabi do zdobycia władzy siłą, zdobywają ją podstępem. Organizują front ludowy.

    Komuniści postępują tak samo, kiedy są za słaby na utrzymanie władzy siłą i muszą ją zachować podstępem. Też organizują front ludowy.

    W Polsce frontem ludowym był Ogólnopolski Komitet przy Przewodniczącym Komisji Krajowej Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność Lechu Wałęsie i Obywatelski Klub Parlamentarny.
  • mnie się podoba ten pomysl, ale na ludzi ktorzy go wynależli, nie zagłosuję
    To uwolniłoby nas od falszywej demokracji partyjnej, kręcącej miejscami na listach i sprzedającej się lobbystom.

    Moglibyśmy głosowac na ludzi, ktorzy są prawi.

    Nie ważne kto mowi, ale co mowi.
  • a na nauczycielki gimnazjalne nie zagłosuję.
    Są za głupie by służyc Polakom, czego ta Pani jest przykladem-z braku wlasnego rozumu glosi jakieś oszołomstwo o korzeniach gnostyckich i masońskich.
  • @Autor
    Proszę się nie dziwić krytycznym wpisom.
    Myślę, że gdyby na przykład "circ" zechciała kandydować z list SLD, to spotkałoby ją to samo.
    W końcu prawybory.net to inicjatywa prawicowa.

    Ja jednak podejmę polemikę.

    1. Pomysł takiej formy demokracji pośredniej jest interesujący. Jednak niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw. W Polsce dorobiło się wiele kreatur typu Palikot. Oni potrafią wykorzystać media do zdobycia poparcia.
    Z drugiej strony - grozi paraliż i niemożność wyłonienia rządu.

    2. W kwestii aborcji nieprzekraczalną granicą jest dla mnie uznanie iż człowiekiem jesteśmy od poczęcia do śmierci. Z uwagi na wagę problemu aborcji oraz deformację społeczeństwa, nie widzę też możliwości pozostawienia tej kwestii sumieniu każdej osoby. Problem jest jednak w tym - do jakiego stopnia ma następować ta ingerencja państwa. I to jest do dyskusji (w mojej opinii sytuacja zagrożenia życia matki powinna być rozstrzygana przez rodziców, a nie przez prawo). Szerzej napisałem o tym tutaj: http://news.fronda.pl/blogowisko/wpis/nazwa/skutecznosc_vs_zasady

    3. Jeśli na podstawie wzajemnych uczuć jest Pani skłonna przyznawać różnym osobom prawa rodziny, to dlaczego nie np. drużynie piłkarskiej? Zapewniam panią, że w wielu takich drużynach uczucia są silniejsze niż w niejednym małżeństwie. Tradycyjna rodzina to jeden z ostatnich naszych narodowych skarbów. To nie jest tylko kwestia religii. To kwestia funkcjonowania w sposób optymalny wolnego i godnego społeczeństwa.
  • @Jerzy Wawro
    "W końcu prawybory.net to inicjatywa prawicowa."

    To inicjatywa niepodległościowa.
  • @carcajou
    To jakiś żart? - w kontekście powyższego tekstu.

    Przecież to bełkot - bez składu i ładu.
  • @autor - pomysł pozbawiony zabezpieczeń, generaujący niestabilność czyli od czapy.
    Witam.

    Widziałem ten tekst z miesiąc temu, ale uznałem, że nie warto go rozpowszechniać, no chyba że jako ciekawostkę, bo jest za słaby.

    "Poseł, któremu powierzono stutysięczny głos, przerywa nabór - staje się posłem nasyconym"

    Niby czemu nie mamy znać realnego poparcia danego posła - to jakaś urawniłowka. czemu mamy hamować czyjąś aktywność - by się system "nie wyradzał"

    "Poseł, którego liczba głosów - czyli zwolenników - stopnieje do połowy progu (czyli do przykładowych 5 tysięcy) traci mandat - przestaje być posłem. "

    Co do zasady słusznie lecz dalej mgła - trzeba by ją bardzo dobrze ociosać, by zapewnić zmiennika, który jest zorientowany w sprawach bieżących i który może od już podjąć dzieło odwołanego posła. Takich posłów będzie wielu, a nie jak teraz

    "(Byłaby to sytuacja przeciwna do obecnej, kiedy nie znamy posła ze swojego okręgu, bo po co.)"

    Poseł musi być z okręgu, bo ma reprezentować ludzi z okręgu i w nim działać, a nie być wyrazicielem zbiorowości rozproszonej terytorialnie.

    "Zabronione byłoby - jako korupcja - zarówno branie od kogokolwiek pieniędzy itd. za bycia posłem, jak i skup głosów."

    Skup głosów - nie do upilnowania.

    "Ale raczej w opisanym modelu instytucja prezydenta z powszechnych wyborów przestaje być potrzebna."

    Ten układ (lub zbliżony) domaga się wręcz silnej władzy prezydenckiej (wykonawczej). Niby czemu Prezydent (wybierany wszak także w wolnych wyborach) miałby nie mieć inicjatywy. Układ "my ci mówimy co robić, a ty rób, bo po to jesteś" jest nie do obronienia. W ogóle cały konstrukt wygląda jakby nie liczył się historią i ignorował "oczekiwania zbiorowości", a ta jest zachowawcza.

    "Wtedy trwale przestawałby być posłem, a senatorem byłby dożywotnio."

    A niby czemu? Brak konsekwencji "ideowej".

    Wakaty - pełna obsada musi być (rep. okręgu)

    Internet - dobre sobie.


    Dalej się znęcać nie będę - zarzuty dotyczą głównie roli mediów oraz braku stosownych rozwiązań dla władzy sądowniczej. Jedyne co w nim dobre to zerwanie z kadencyjnością, ale i to przedstawione w sposób nie funkcjonalny.

    P.S. Dziękuję za tekst, wiem już komu dawać głos na NIE. Zastosowanie wprost tego pomysłu to TOTALITARYZM w pełnej krasie.
    P.S.2 Odnośnie Pana Jóźwiaka, to jak się spotkamy w NE opowiem Pani mikro historyjkę o "powiązaniach" NE z W.J.
  • @Piotr F. Świder
    Bełkot, zgadza się.
  • @circ
    .........

    .......za tą nauczycielką jest ogromna rzesza uczciwych, mądrych ludzi ,którzy liczą na WAS i na POSPOLITE RUSZENIE .Poprzez takie myślenie o człowieku wystawia Pani sama o sobie opinię.Nam jest potrzebna Jedność by odczuwać wspólnie ,wraz z całym naszym społeczeństwem ,że nasz kraj jest silny ,wolny i w Jedności. Wszak jest pani Polką...Byłoby dobrze ,gdyby zagłosowała Pani za tym..... co mądre i posłuży wszystkim nie obrażając przy tym nikogo.
  • Każdy pomysł wart jest dyskusji
    Obecny system jest chory, ale widzę, że p.Hania włożyła kij w mrowisko. Jestem zwolennikiem JOW i chciałabym wybrać posła, którego pod koniec kadencji będę mogła rozliczyć. Głosowanie na miernoty partyjne (im głupsze i bardziej spolegliwe tym wyżej na listach) odpowiada przede wszystkim partiom, które na dziś zabetonowały scenę polityczną i nie chcą zmian. Oddałam głos nieważny w ostatnich wyborach samorządowych właśnie dlatego, że wciąż te same od lat gęby, świeża krew nie może się przebić.
    Tak więc dyskutujmy nad tym jak zmienić system, a nie wytykajmy, że pomysłodawcą jest biofizyk-astrolog, bo nie ma to nic do rzeczy, jak i poglądy autorki na prawa kobiet. System partyjny czy JOW, a może system mieszany, to temat naprawdę ważny i wart dyskusji.
  • @Amelia Kułakowska
    Pani się głęboko myli. Ten pomysł z "jednością" jest w gruncie rzeczy skrajnym lewactwem (doskonale współbrzmi z tolerancją dla zboczeń i równymi prawami dla wszystkich poza nienarodzonymi dziećmi).
    Polską wartością - niestety przytłumioną przez lewactwo - jest umiejętność życia z poszanowaniem różnorodności. Wołanie o jedność jest moim zdaniem taktyką, jaką lewactwo umacnia swą niewspółmiernie silną pozycję. Polska jest krajem (jeszcze) katolickim. Ale wrogom religii udało się wmówić większości katolików, że "jedność" jest wartością. W imię tej jedności skłania się ich do przyjęcia iż religia jest ich prywatną sprawą, bez znaczenia w życiu publicznym. Nie należy więc demonstrować swej religijności, aby nie burzyć jedności. Taka fałszywa tolerancja.
    Co ciekawe - w drugą stronę to nie działa. Jeśli ktoś się nie podporządkuje dyktatowi "jedności" lewactwo jest zdolne do wszystkiego aby go zniszczyć. Tolerancja się wówczas kończy.
    Jedność = totalitaryzm.
    Śwaitopogląd zbudowany na przeświadczeniu iż jedność jest wielką wartością jest w najlepszym razie skrajną naiwnością. Jak u małych dzieci, które sądzą iż wszyscy ludzie są dobrzy. Kiedy dziecko się usamodzielnia, rodzice muszą mu wyjaśnić, że jednak tak nie jest.
  • @Łażący Łazarz
    Niestety, w takich kategoriach to jest postrzegane przez wielu. Szuka się sposobu, żeby ośmieszyć, zdeprecjonować kandydata i jego propozycje zamiast zastanowić się nad kierunkiem, ideą, przyszłością.
    Także dziękuję za wspierający, a nie kąśliwy komentarz.
  • @jwp
    Właśnie na to liczę. Przekonałam się, że jeżeli o czymś się myśli, rozmawia, to całkiem niespodziewanymi drogami to się dzieje. Przykład: tak jak napisałam w swojej propozycji zmian brakuje w szkołach działań budujących wspólnotę. Znając szkolne realia, myślałam i mówiłam koleżankom, ze dobre byłoby chociaż wprowadzenie projektów, żeby młodzież wspólnie nad czymś popracowała....i są. Oczywiście nie oznacza to, że sobie przypisuję jakąś zasługę. Mam na myśli, że jeżeli jakiś pomysł krąży między ludźmi i wielu jest takich, którzy uważają go za słuszny, to jest duże prawdopodobieństwo, że się zrealizuje.
    Nie ja, to ktoś inny, ale dążmy do zlikwidowania wynaturzeń związanych z partiami!.
  • @adriano85
    Nie zbanowałam żadnego z autorów komentarzy, gdyż to są ich słowa i pisząc je wyrażają siebie, nie mnie.
    moje - dążeniem do takiej organizacji państwa, aby ludzie z własnej woli CHCIELI w nim żyć - Pana - Oderwijmy Kaszuby, Śląsk i co się da i dajmy Niemcom
    moje - najszersze propagowanie bezpiecznych metod zapobiegających niechcianym ciążom i stwarzanie warunków do opieki nad samotnymi młodymi matkami - Pana - żałuje Pani, że nie jest ofiarą aborcji
    moje - Nacisk powinien być położony nie na płeć, tylko na wzajemną miłość, troskę, szacunek, zrozumienie u dwojga ludzi przeżywających razem (lub obok siebie) życie - Pana - Rozwalmy rodzinę
    moje - można go tak opracować, aby był korzystny dla obu stron - Pana -Jak będą dla nas dobrzy to i nam coś skapnie.
    NO COMMENT
  • @Nathanel
    To bardzo chrześcijańskie podejście: rację, wartość i szacunek mogą mieć tylko Ci, co są z nami, reszta - na stos!
  • @Grzegorz Rossa.
    Boi się Pan innych ludzi? Jeżeli jak Pan to nazwał front ludowy odczuwa Pan jako zagrożenie, to znaczy, że jest pan za opcją, żeby mniejszość decydowała o większości, czyli tak jak teraz. Chyba, że jest to złe, gdy rządzi ktoś inny, a gdyby to był Pan, to wszystko byłoby w porządku.
  • @andrzej61
    Ma Pan lepsze? Czekam na propozycje.
  • @Nathanel
    A może warto byłoby rozmawiać merytorycznie a nie personalnie? Tak własnie robi mainstream, każe łykać wszelki kit który powiedzą "dobzi" i kwestionuje wszystko co powiedzą "źli" bez zastanawiania się nad treścią
  • @circ
    Znam takich co uważają, że wszyscy artyści to idioci. Taki poziom dyskusji chcesz uprawiać?
  • @Hanna Kowalczyk
    .....Amen.:))
  • @Łażący Łazarz
    Pan chyba nie czytał tego.

    http://hania-elektorat.nowyekran.pl/post/22143,prawybory

    Jeżeli Pan jednak to czytał, to proszę nam nie wciskać troski o Państwo, o rodzinę, o PiS i o zagrożoną demokrację.
  • @Hanna Kowalczyk
    Bzdury Pani pisze.

    A może jeszcze tym organizacjom separatystycznym dać subwencj? Wy lewacy dążycie do rozbicia społeczeństwa.

    "Ochrona życia ludzkiego od poczęcia – znowu nie ten kierunek, nie odbieranie wolności decyzji kobietom,"

    Wcześniej tak Pisała ta komunistyczna pani. Czyli to danie możliwości decyzji kobietom to aborcja.

    "Nacisk powinien być położony nie na płeć, tylko na wzajemną miłość, troskę, szacunek, zrozumienie u dwojga ludzi przeżywających razem (lub obok siebie) życie "

    Nie wiem czy ma Pani dzieci ale skoro ma to powinna je Pani oddać do adopcji do kochającej się rodziny gejów dwóch albo trzech, tak dla przykładu, żeby nie być gołosłownym.

    Proszę mi nie wciskać w moje usta słów, których nie powiedziałem. Ja po prostu uprościłem społeczeństwu Pani LEWACKIE POGLĄDY
  • @Jerzy Wawro
    1. Moim zdaniem - nie. Jeżeli będę wiedziała, że obdarzyłam zaufaniem tego konkretnego człowieka i w każdej chwili mogę mu to odebrać, to uważniej śledzę jego poczynania, a z drugiej strony posłowie mając cały czas nad sobą miecz Damoklesa, też inaczej będą postępować.
    Nad rządem trzeba się zastanowić. Ja byłabym za wyłonieniem go przez grupę posłów "stałych" i ustaleniem, że rząd rządzi przez np 8 lat. Po to, aby mógł przeprowadzić zmiany, zobaczyć skutki i odpowiedzieć za nie.
    2. To jest trudna sprawa, tak, jak dyskutowana na stronie innej kandydatki kara śmierci. Jestem pragmatyczna - wiem, w jak trudnej sytuacji są niektóre kobiety. Jeżeli istniałaby sieć Domów Matki z Dzieckiem, w których znalazłyby miejsce kobiety w ciąży odrzucone przez mężczyzn i mogłyby w nich przebywać do czasu, aż dziecko skończy trzy lata moje zdanie byłoby inne.
    3. Uczucia zrozumienia, przyjaźni w drużynie piłkarskiej to nie alchemia uczuć pomiędzy kobietą i mężczyzną, która może się zdarzyć między osobami jednej płci (żeby nie było wątpliwości - nie jestem w takim związku, mam trójkę dzieci).
  • @finka
    Dziękuję, o to właśnie mi chodzi !
  • DO WSZYSTKICH
    Poczytajcie tutaj o lewackich poglądach tej Miłej Starszej Pani w Okularach:

    http://hania-elektorat.nowyekran.pl/post/22143,prawybory
  • @Jerzy Wawro
    "Ale wrogom religii udało się wmówić większości katolików, że "jedność" jest wartością " - w dużym stopniu dla poczucia tej jedności ludzie chodzą do kościoła.
    Nie należy więc demonstrować swej religijności, - np w państwowej szkole msza na początku i na koniec roku, religia wpleciona w obowiązkowe zajęcia, a etyka godzinę lub dwie po zakończeniu zajęć ( w małych miejscowościach jej nie ma, a rodzicom proponuje się lekcje etyki w oddalonej o kilkanaście kilometrów miejscowości), trzy dni rekolekcji wyjęte z zajęć szkolnych, na 5 konkursów kuratoryjnych, dających uczniom punkty do następnej szkoły dwa o tematyce historycznej, trzy o biblijnej. Przykłady mogłabym mnożyć...
    Jedność = totalitaryzm - to jest stare myślenie, ludzie już są inni. Jedność (nie jednolitość!) jest wielką wartością i warto do niej dążyć.
  • @Hanna Kowalczyk
    1. "rząd rządzi przez np 8 lat. Po to, aby mógł przeprowadzić zmiany, zobaczyć skutki i odpowiedzieć za nie."
    A potrafi Pani wskazać choć jednego członka rządu, który odpowiedział za swe działania? Na samym PZU straciliśmy koło 10mld. Kto za to odpowiedział (zdaje się że nawet kozioł ofiarny Wąsacz się wywinął).

    2. Sorry, ale to nie jest żadne wytłumaczenie. Analogicznie kierowca który zabił kilka osób wskutek nie dostosowania szybkości do warunków jazdy mógłby się tłumaczyć, że gdyby były lepsze drogi to do wypadku by nie doszło. Dziecko można obecnie zostawić w szpitalu, albo oddać w "okienku życia". Istnieją też różne formy pomocy matkom. Może nie są wystarczające. Ale bez przesady. Ja się wychowywałem w domu ok. 25m2, a w porywach mieszkało w nim 9 osób. Moja Babcia wychowała 5-cioro dzieci, choć bywało że zupę im gotowała zielska. Nie można warunkami bytowymi uzasadniać zabójstwa.

    3. Skąd Pani wie? Grała Pani w piłkę? ;-)
    W Polsce naprawdę panuje duża tolerancja (mnie nigdy nikt nie pytał jakiego jestem wyznania ani jakie mam upodobania seksualne). Ale istnieje też przywiązanie do norm i tradycji. Ktoś może mieć "alchemię uczuć" nawet do kozy. Póki to jest jego prywatna sprawa - nic mi do tego. Ale jeśli próbuje się takie zboczenia prezentować jako normę, to mamy od tego państwo, by zrobiło z tym porządek. Absolutnie nie ma zgody na adopcję dzieci przez taki stadła zboczeńców. A do tego właśnie prowadzi zrównanie ich w prawach z rodziną.
  • Kolejna WSI-owa pierdoła !
    Ale to dobrze. Bo znak, że zgłupieli.
  • @utorka
    Nie wiem, czy Pani jest świadoma faktu, że zaproponowany przez Panią system wyborczy jest mutacją i twórczym rozwinięciem systemu wyborczego I RP. Zakładał on pełną odpowiedzialność posłów przed wyborcami i jednocześnie oddzielał władzę wykonawczą od ustawodawczej. Kadencja posłów trwała teoretycznie 2 lata, ale w praktyce tylko rok, co w gruncie rzeczy odpowiada zaproponowanej przez Panią formule "odwołania na życzenie", gdyż niesprawdzonych posłów nie wybierano na następną jednoroczną kadencję. Czasami ta kadencja była jeszcze krótsza, gdyż w ciągu tego samego roku zwoływano niekiedy tzw. sejm nadzwyczajny z nowymi wyborami i nowym składem poselskim.
    Ten pomysł i wiele innych należy omawiać i dyskutować, szczególnie po wyborach, gdy będziemy mogli się zorientować jaki jest ogólny klimat dla tak - co by nie mówić - zaskakujących dla wielu pomysłów. Poza tym warto dyskutować o staropolskiej demokracji i zastanowić się jaki jest sposób na to, aby żyło się nam normalnie. Pozostańmy w kontakcie. Dziękuję za tekst.
  • @Hanna Kowalczyk: Boi się Pan innych ludzi? Jeżeli jak Pan to nazwał front ludowy odczuwa Pan jako zagrożenie, to znaczy, że jes
    t pan za opcją, żeby mniejszość decydowała o większości, czyli tak jak teraz. Chyba, że jest to złe, gdy rządzi ktoś inny, a gdyby to był Pan, to wszystko byłoby w porządku”
    =========================================================

    Jeżeli Pani twierdzi, że po zrealizowaniu pomysłu, który Pani przedstawiła, mniejszość nie będzie decydowała o większości, to może występować tylko jedna z dwóch możliwości wymienionych poniżej.

    Pani nie wie, o czym mówi.

    Albo Pani działa ze złej woli.

    Tertium non datur.

    Pewne światło na motywy Pani działania rzuca fakt, że Pani chce bezkarności dzieciobójstwa.

    Pani ograniczyła się wyłącznie do postawienia mi gołosłownych zarzutów. Pani nie odniosła się do przykładów, które podałem. Czy Pani nie wie, czym skończyły się fronty ludowe założone, kiedy komuniści przejmowali władzę? Czy Pani to się podoba? O to, czy Pani podobają się skutki frontu ludowego założonego, kiedy władza komunistów słabła, nie pytam, bo to jest wiadome. Gdyby Pani podobały się, Pani nie chciałaby ich przykryć Jej frontem ludowym.

    Pani nie dowiodła, że Jej frot ludowy będzie miał skutki różne od frontów ludowych poprzednich.

    A na to, żeby mniejszość nie decydowała o większości sposób jest tylko jeden. Wolny rynek. Rozdział państwa od gospodarki. Innego sposobu nie ma. Jakoś nie zauważyłem Pani poparcia dla tego jedynego możliwego sposobu. To może rzucić światło na Pani intencje. Obok dążenia do bezkarności za dzieciobójstwo.
  • @tfur-ja
    Przesada. Pomysł jak pomysł. Że nie do zrealizowania to fakt, ale warto temat drążyć po wyborach. Wtedy rzeczywiście trzeba by posłów rozliczyć za ich obietnice.
  • @Grzegorz Rossa.
    Czy to jest adekwatny komentarza do tekstu Autorki?
  • @circ
    Wyjątkowo się z Panią zgadzam. Niestety tą drogą do tego stanu rzeczy nie dojdziemy. Ale warto takie i podobne pomysły dyskutować i testować w małej skali.
  • @Jerzy Wawro
    ad 1 - kto powiedział, że to parlament ma wyłaniać rząd? Niemniej jednak w obecnym stanie rzeczy ma Pan zupełną rację. Musimy być realistami.
  • @Amelia Kułakowska
    Czasem jednak trzeba się poobrażać. Nie ma co udawać - ludzie różnią się między sobą. Uczniowie też muszą wiedzieć na ile mogą sobie pozwolić. Jeżeli nie spróbują - nie będą wiedzieli jakie są reguły. Po to są konflikty, aby tworzyć harmonię. Udawanie, że wszystko jest OK nie ma sensu.
  • @finka
    zgoda.
  • @Jerzy Wawro
    Jedność to istotnie niebezpieczny pomysł. Ale zgoda (pomiędzy ludźmi przyzwoitymi) - to już wielka wartość.
  • @Hanna Kowalczyk
    Właśnie - zastanowić się jak to działa.
  • @alchymista: Czy to jest adekwatny komentarza do tekstu Autorki?
    ?
  • @Hanna Kowalczyk
    Wiem, że dyskusja jest czysto teoretyczna i w praktycę nie poprę Pani pomysłów. Ale warto nad nimi debatować.
    Wyłanianie rządu przez posłów to podstawowy błąd naszego obecnego ustroju. Moim zdaniem posłowie nie są od rządzenia tylko od recenzowania rządu i uchwalania prawa. Ale jest jak jest i teraz tego nie zmienimy.
    W sytuacji gdy posłowie tworzą rząd, automatycznie w parlamencie pojawia się ugrupowanie rządowe. Tak jest w Anglii. W Ameryce jest inaczej, bo rząd tworzy prezydent. Łatwiej tam zbuntować prorządowych kongresmenów przeciw "własnemu" rządowi. A u nas? Praktycznie niemożliwe. W proponowanym przez Panią ustroju prędzej czy później powstałyby dwie partie, z których jedna zdominowałaby drugą. A zatem idea jedności, którą Pani głosi, zostałaby zniszczona.
  • @Nathanel
    Racja, ale nie na temat.
  • @Grzegorz Rossa.
    Litości! Nie każdy wie co to były fronty ludowe w latach 30-tych i w jaki sposób działały. Jeżeli chce Pan oświecić autorkę, to proszę jej podsunąć lektury do poczytania.
  • @Grzegorz Rossa.
    Bo wydawało mi się, że dyskutujemy o ordynacji wyborczej. A tymczasem okazuje się, że podsumowujemy całą twórczość autorki, z którą jeszcze nie zdążyłem się zapoznać.
  • @alchymista
    Staropolska demokracja w nowej szacie - TAK, ale nie cuda i zwidy.
  • @alchymista
    Co Pan by zaproponował jako najlepsze rozwiązanie?
    Nie jestem politykiem, nigdy nie lubiłam historii. To, co wiem na pewno, to to, że mam dosyć nie liczenia się z opinią ludzi (chociażby GMO, zmiany w oświacie, zniszczenie polskiej tradycji przemysłowej, np. najlepszej fabryki fortepianów w Europie - zwolnionych tam ludzi już się nie odzyska).
    Dlatego tu jestem.
    Chciałabym zachęcić do wypracowania modelu funkcjonowania państwa zupełnie nowego (JOW to za mało), nie powielającego wzorów innych, który byłby inspiracją dla innych państw.

    PS. Ja jednak chciałabym móc głosować niekoniecznie na kogoś z mojego okręgu np. wiem, że p. Paweł Połanecki jest uczciwą i godną zaufania osobą i chciałabym na niego głosować, nawet jak byłby kandydatem z przysłowiowej Koziej Wólki.
  • @Hanna Kowalczyk
    "Chciałabym zachęcić do wypracowania modelu funkcjonowania państwa zupełnie nowego (JOW to za mało), nie powielającego wzorów innych, który byłby inspiracją dla innych państw. "

    Zblazowana nauczycielka z gimnazjum, która na 100% podlizywała się komunie lub czynnie ją wspierała chce zmieniać świat.

    PZPR OK- hasło wyborcze Hanki.

    "PS. Ja jednak chciałabym móc głosować niekoniecznie na kogoś z mojego okręgu np. wiem, że p. Paweł Połanecki jest uczciwą i godną zaufania osobą i chciałabym na niego głosować, nawet jak byłby kandydatem z przysłowiowej Koziej Wólki."

    A kim Pani jest żeby to oceniać?
  • @alchymista: Jeżeli chce Pan oświecić autorkę
    Nie mam najmniejszego zamiaru. Niech oświeca się w zakresie własnym.
  • @Jerzy Wawro
    "W Polsce dorobiło się wiele kreatur typu Palikot. Oni potrafią wykorzystać media do zdobycia poparcia.
    Z drugiej strony - grozi paraliż i niemożność wyłonienia rządu."

    Palikoty byłyby przecież odwoływane, zatem system wyregulowałby się i odciął po kilku latach "zabawy" od takich gadów, celebrytów, gwiazdek mających pusto w głowie. Natomiast co do wyłonienia rządu, to system sejmokracji z rządem sejmowym byłby tu skuteczny, stabilniejszy (udział opozycji z zasady) należałoby wymusić (to dawałoby jak teraz określone przywileje) podzielenie się posłów na kluby, koła i umożliwiać im przedstawicielstwo w gremiach. Sejm Wielki w istocie był rządem także poprzez komisje. Rząd może być też prezydencki i ta idea mnie nęci. Tak jak w USA.

    Najcenniejszym pomysłem jest wybór posła z okręgu POLSKA, tak powinno być. Zamieniono sejm w lobbies okręgów, w taki samorząd kolejny, a sprawy krajowe leżą!

    Ewentualnie połowa posłów terytorialnych i połowa ogólnokrajowych wybieranych być może większościowo, albo w tym tutaj opisywanym systemie wg mnie koniecznie IMIENNYM. Coś jak internetowy spis powszechny, będzie można sobie sprawdzić jak się głosowało.

    Odwoływanie także jest ważne, obecnie nie ma takiej możliwości i bardzo tego brakuje. Głosowania w internecie obawiam się niezmiernie, nieco mniej imiennego-jawnego na podstawie np pesel, danych urzędowych. Od tego nie ma odwrotu, można opóźnić o kilka dekad, ale to i TAK KIEDYŚ WEJDZIE. Imienne głosowanie trudniej będzie sfałszować i swój wynik będzie można sprawdzać, weryfikować. Oczywiście że narazi to obywateli na szykany, ale zakładam że państwa totalnego nie pozwolimy sobie zainstalować. PO-SLD przeżyjemy. Obywatel ma prawo głosować na kogo chce.


    Partie nie byłyby do niczego potrzebne i albo rozwiązałyby się same, albo musiały znaleźć sobie inną rację bytu. Posłowie mogliby "namawiać się" do poszczególnych głosowań nad ustawami; ale gdyby nawet zawiązała się wśród nich jakaś nieformalna partia, to mogłaby istnieć tylko dopóty, dopóki ich wyborcy to tolerowaliby."

    A to iście szamański żarcik.
    Partie na pewno przetrwają taką ordynację i będą się miały nieco gorzej, ale nadal nieźle. Indywidualni posłowie jak w JOW będą tworzyć nowe partie, kluby dążąc co zapewnienia sobie większości. Gdyby był zakaz tworzenia klubów, to będą spiskowe, tajne. Nie ma róży bez kolców, ale coś pozytywnego jest wg mnie w tej idei. Obecna ordynacja jest na pewno DURNIEJSZA.

    Warto to wypróbować w samorządach. Radnego nie da się odwołać, trzeba od razu wywalić całą radę, a to wymaga referendum. Radni miewają poparcie np 50 ludzi z okręgu. To szokujący kretynizm, to np 1% wyborców danej gminy. Jaki to mandat zaufania? Praktycznie ŻADEN.

    Trzeba większej łączności, współpracy, ciągłej oceny wybieralnych osób z wyborcami.
  • @adriano85
    Bo Pani Hania ,
    miała okazję Pana Połaneckiego poznać ,ja także i wiemy ,że jest godnym człowiekiem i poza wszelką wątpliwość nie zwykle uprzejmy wobec rozmówcy.Czego nie można powiedzieć niestety o Panu adriano85 z przykrością....ale to stwierdzam!!!Ja nie pytam kim Pan jest -Pan sam się przedstawia adriano85. Szkoda,szkoda.....:((
  • @Amelia Kułakowska
    Nie wiem czy Pani jest tak mało inteligentna, czy Pani tylko udaje. Pytając kim Pani jest miałem na myśli Pani lewackie HANIEBNE poglądy.
  • @alchymista: Bo wydawało mi się, że dyskutujemy o ordynacji wyborczej
    O demokracji politycznej poza gminą bez partii politycznych.

    =========================================================
    „A tymczasem okazuje się, że podsumowujemy całą twórczość autorki, z którą jeszcze nie zdążyłem się zapoznać”
    =========================================================

    Dobrze wiedzieć, z kim ma się do czynienia.
  • @adriano85
    ..@Hanna Kowalczyk
    "Chciałabym zachęcić do wypracowania modelu funkcjonowania państwa zupełnie nowego (JOW to za mało), nie powielającego wzorów innych, który byłby inspiracją dla innych państw. "

    Zblazowana nauczycielka z gimnazjum, która na 100% podlizywała się komunie lub czynnie ją wspierała chce zmieniać świat.

    I Pana EGO wzięło"górę" - ja odniosłam się do ubliżającego zwrotu wobec p. Hani Kowalczyk - brak słów !!!
  • @Amelia Kułakowska
    Widzę tutaj towarzystwo wzajemnej adoracji.

    Ja celnie nazwałem poglądy Pani Hani. Wiedz, że Pani jest tak samo lewicowa.
  • @Amelia Kułakowska
    //za tą nauczycielką jest ogromna rzesza uczciwych, mądrych ludzi ,którzy liczą na WAS i na POSPOLITE RUSZENIE .Poprzez takie myślenie o człowieku wystawia Pani sama o sobie opinię.Nam jest potrzebna Jedność//

    Jednośc, to jest w Bogu i w zgodzie na Prawdę Objawioną, nie na konstrukty zlewaczałego umysłu, wypranego przez pokolenie 68.
  • @Jerzy Wawro
    Jednośc jest, ale w Prawdzie, czyli porządku objawionym.
    To może dac większośc w demokracji.

    Chrześcijaństwo zostawia wolnośc mniejszościom, ze swojej natury.
  • @katarzyna
    ja chciałabym zaprotestować o nie wprowadzanie demagogii. W pierwszym momencie pomysł, żeby na temat aborcji nie powinni sie wypowiadać męzczyźni... Ale... Wiemy, że problem jest stary jak świat niezależnie od ingerencji państwa w ten proces edukacja psychologiczna i moralna powinna przedstawiać aborcję jakbo dramat, a nie jako przestępstwo, a tym bardziej morderstwo. Najważniejsze jest uczenia młodzieży a może i doroslych prawidłowego podejścia do zwiazków, szacunku do płci przeciwnej i świadomości ojcowstwa i macieżyństwa, w mądry, współczesny, przystępny sposób... To jesteśmy winni przyszłym pokoleniom A co mamy...? albo wulgaryzmy, albo nakazy zakazy i staszenie... Przeciez tak ważne sprawy zaslugują na nieco więcej niż demagogia.... Naprawdę, my też kochamy dzieci... i chcemy, by te dzieci byly kochane, by mogly być szczęśliwe.
  • @adriano
    A pan kim JEST? Ta Pani jest taką samą Obywatelką jak pan. Wygłasza swoje poglądy. Próbuje zachęcić ludzi do zainteresowania się sprawami kraju. Czy pan zbierał głosy? Rozmawiał z ludźmi na ulicy? Wydaje mi się, że jest pan jednym z wielu, którzy tylko łatki przypinają typu PZPR. To jest niskie.
  • @adriano
    Poglady nie sa nigdy haniebne. Stosunek jednego Obywatela do drugiego bywaja haniebny. niestety tak odczytuje panskie teksty.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY

więcej